FRANTZ, KELNER I MALEO
Idąc tropem Roberta Brylewskiego i jego historii zawartej w autobiografii „Kryzys w Babilonie”, sięgnęłam po książki muzyków, z którymi ten legendarny artysta współtworzył polską muzykę alternatywną. Tak się składa, że wielu z nich podzieliło się swoimi wspomnieniami z początków narodzin niezależnej sceny muzycznej, czyli z przełomu lat 80. i 90. Postanowiłam porównać autobiografie trzech twórców: Tomasza Lipińskiego, Pawła Rozwadowskiego i Dariusza Malejonka, czyli „Frantza”, „Kelnera” i „Maleo”. Zaznaczam, że żadnego z muzyków nie znam osobiście. Jedynie z Tomkiem Lipińskim zetknęłam się przelotnie, przywitaliśmy się, gdy występował w naszej filharmonii z reaktywowanym „Tiltem”. Nie dane mi było także poznać Dariusza Malejonka ani „Kelnera”, który zmarł w 2020 roku. Tekst ten nie ma więc zabarwienia osobistego. Swoją drogą, po przeczytaniu książki Tomasza Lady „Zagrani na śmierć”, o życiu i śmierci uzależnionych od narkotyk...