LEONARD COHEN - I'M YOUR FAN
Po raz pierwszy o Leonardzie Cohenie usłyszałam, a w zasadzie przeczytałam, o ile dobrze pamiętam, w magazynie „Jazz” na początku lat 70., w pierwszej lub drugiej klasie liceum, zanim Maciej Zembaty zajął się na dobre propagowaniem utworów kanadyjskiego pieśniarza i poety. Mimo że Leonard Cohen gościł w Polsce w latach 1985, 2008, 2010 i 2013, nie dane mi było być na żadnym koncercie tego artysty. Jednak w latach 70. jego utwory były mi bliskie, a on sam fascynował nie tylko jednym z najbardziej zmysłowych męskich głosów wokalnych, lecz także roztaczał aurę pewnej tajemniczości, która zawsze pociąga kobiety. Z tym większą ciekawością obejrzałam kilka dni temu blisko dwugodzinny dokument, wyświetlany w limitowanej l...